O dronach. Się szarpnęłam na recenzję. Fanfary.

Bo ja bardzo lubię muzykę, wiecie? Ale nie każdą. W zasadzie, to prawie żadną. Są jednak wykonawcy, których płyty kupuję w ciemno Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Gdy rozum śpi, Mojem zdaniem | Dodaj komentarz

O porządkowaniu wszechświata

Wczoraj miałam szał. Szał mi się objawia na różne sposoby, ale ostatnio głównie przez wyrzucanie, układanie, wyrzucanie, porządkowanie, segregowanie i wyrzucanie (albo wydawanie, sprzedawanie, pozbywanie się). Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Gdy rozum śpi | Dodaj komentarz

O przedwiośnianym przesileniu

Czytam. Czytanie pomaga przetrwać poczucie całkowitej beznadziei wszystkiego. Przesilenie pełną gębą. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Gdy rozum śpi | Dodaj komentarz

O powolnej wiośnie

Idzie i idzie i jakoś tak niemrawo ciągle. Tymczasem oddałam Hagrida do warsztatu bo mu się światła zepsuli. Postanowił mieć wszystkie, poza tymi do mijania, czyli jakby najbardziej potrzebnymi. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Gdy rozum śpi | Dodaj komentarz

O emigracji do owiec

Nowięc jak weszłam dzi do biura o siódmejczydziści, odpaliłam pocztę służbową i zobaczyłam, że czeka tam siedemdziesiąt maili na zareagowanie, to postanowiłam się udać na emigrację. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Gdy rozum śpi | 2 komentarze

O sprzecznościach wewnętrznych

Generalnie to miał się tu pojawić poważny wpis o tym, jak bezsęsowne życie wiodę ograniczając się aktualnie do praca-dom, gdzie na „dom” składa się wrócenie, paście na kanapę, obejrzenie telewizora, zjedzenie (ewentualnie wcześniej przygotowanie, jeśli ja gotuję) kolacji, piesek, wanna, spać. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Gdy rozum śpi | Dodaj komentarz

O tym, że jest szaro i chcę spać

Generalnie lubię szary kolor. Bardzo nawet. Prawie najbardziej. Ale może by tak sobie poszedł zza okna? Wisi ta szarość i wisi, a człowiek nawet spać nie może, bo po pierwsze nie mam karimatki pod biurkiem, a po drugie chyba by dziwnie patrzyli w biuru. No to oglądam sobie rzeczy w sklepie z rzeczami, rozważam owinięcie się w takie coś albo moje niezawodne onesie z pingwinami udającymi renifery. Bo aktualnie jestem letko nieprzytomna. Myśli mi krążą koło Hiszpanii. Pojechałabym do Cangas na przykład. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Gdy rozum śpi | Dodaj komentarz